Samorządowe Przedszkole nr 14 w Krakowie

Get Adobe Flash player

„ Dogoterapia”

Od października 2014r. dzieci z grupy VII i VIII wraz z kolegami z grupy integracyjnej co drugi poniedziałek z niecierpliwością oczekują na szczególnego gościa, jest nim Kula - biszkoptowy labrador. Dzieci bardzo szybko nawiązały kontakt z czworonożnym przyjacielem. Poniedziałkowym spotkaniom towarzyszy zawsze wiele radości i pozytywnych emocji. Dzięki chwilom spędzonym z Kulą nasi wychowankowie o specjalnych potrzebach edukacyjnych doskonalą swoje umiejętności naśladowania, rozwijają kompetencje komunikacyjne, uczą się cierpliwości, a przede wszystkim dobrze się bawią;). 

  mgr Magdlena Nizińska

Młodzież z XIII LO bawi się z przedszkolakami!

W związku z realizowaną przez nasze przedszkole w roku szkolnym 2014/2015 edukacją włączającą, nawiązana została współpraca z XIII LO w Krakowie. Młodzież z klas o profilu psychologiczno- pedagogicznym, prowadzona przez p. Mariolę Baran, uczestniczy w cyklicznych zajęciach prowadzonych metodą Ruchu Rozwijającego W. Sherborne. Poszczególne grupy licealistów aktywnie uczestniczą w zajęciach z udziałem wychowanków grup specjalnych, wychowanków grupy integracyjnej oraz dzieci 4-letnich z grupy II. W ramach zajęć każdy młody człowiek ćwiczy w parze z jednym przedszkolakiem. Po kilku spotkaniach początkowy dystans ustąpił, a relacje stają się coraz bardziej przyjacielskie. W poczuciu bezpieczeństwa i w atmosferze radosnej zabawy dzieci doskonalą swoją orientację w schemacie ciała i przestrzeni, poznają swoje możliwości, nabywają umiejętność współdziałania z drugą osobą i całą grupą. Dobre doświadczenia i pozytywne przeżycia dotyczą również licealistów, którzy uczą się empatii, opiekuńczości i zrozumienia dla trudności doświadczanych przez drugą osobę. Cieszymy się bardzo z zaangażowania młodzieży i mamy nadzieję, że nasza współpraca będzie kontynuowana. mgr Justyna Krzemień

25-ego marca, w jeden z pierwszych prawdziwie słonecznych i wiosennych dni, wybraliśmy się na wycieczkę pełną wrażeń. Już sama jazda autobusem była nie lada atrakcją. Szczęśliwcy na miejscach przy oknie, podziwiali widoki, a niektórzy z pozostałych próbowali nawiązać rozmowę z pasażerami obok. Jazda autobusem jest taka ekscytująca!

Po dotarciu do celu i wyzwoleniu się z kurtek oraz butów wkroczyliśmy do niezwykłego miejsca. Było w nim prawie całkowicie ciemno. Nagle, raz po raz, zaczęły pojawiać się w ciemności pojedyncze kolorowe świecące przedmioty. Kierowani nieokiełznanym pragnieniem zabawy, wskoczyliśmy wszyscy do basenu z piłkami. A był to basen niezwykły, ponieważ piłeczki... świeciły! I w dodatku zmieniały kolory. Z basenu mogliśmy podziwiać kolumnę z wodą, w której przyjemnie bulgotały bąbelki. Niektórzy próbowali złapać pływającą w niej piłeczkę. Po wspólnych harcach w basenie z piłkami, wyruszyliśmy na odkrywanie drugiej sali. Przed naszymi oczami, a raczej… pod naszymi stopami, stanął tor świetlno-dźwiękowy. Podczas, gdy chodziliśmy po kolorowych polach, z głośników wydobywały się coraz to ciekawsze dźwięki. Ale to było śmieszne! Można było również sprawdzić moc swojego głosu na drabinie świetlnej, mówiąc coś do mikrofonu i obserwując na planszy kolorowe paski, wskazujące wysokość dźwięku. Niektórzy poczuli się, jak prawdziwe gwiazdy i zaczęli śpiewać. W chwilach odpoczynku można było huśtać się na przytulnej huśtawce z poduchami, leżeć na materacach, bawić piłkami sensorycznymi, świecącymi żyłkami, obserwować przedmioty święcące w promieniach lampy UV oraz światła migoczące na ścianach.

Po takiej zabawie wszystkie nasze zmysły zostały pobudzone, a razem z nimi - drzemiąca w nas - ciekawość świata i zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy do przedszkola.

30-ego marca, w kolejny wiosenny, choć tym razem deszczowo-burzowy dzień, zaprosiliśmy rodziców do wspólnej zabawy podczas zajęć otwartych „Wiosna przyszła już, Wielkanoc tuż, tuż”. Dzielni rodzice, mimo niesprzyjającej pogody, pośród grzmotów i ulewy, dotarli do przedszkola.

Zabawę zaczęliśmy muzycznie. Rozsiedliśmy się wygodnie w parach, razem z rodzicami na kocach, a następnie próbowaliśmy naśladować ruchy nauczycielki do utworu „Le Basque” w wykonaniu Jamesa Galway’a wg metody B.Strauss. Była to opowieść o kaczce i kaczorku. Później zamieniliśmy się w jedną wielką orkiestrę, w której każdy instrument miał swoją partię w powyższym utworze. Poczuliśmy się jak prawdziwi muzycy! Potem pani przyniosła koszyk ze święconką, a my razem z rodzicami, uczestniczyliśmy w zagadkach, próbując powiedzieć, jaki element święconki ukrył się po chustą. Rodzice trochę podpowiadali, ale w końcu… od czego ma się mamę i tatę! Niektórym z nas, z trudem udało się oprzeć, by nie zjeść pachnących wielkanocnych smakołyków. Po zagadkach nadszedł czas na szczyptę rywalizacji. Podzieleni na dwie drużyny, mieliśmy do pokonania wraz z rodzicami, tor przeszkód. Najtrudniejsze było to, że idąc, trzeba było trzymać pisanki na łyżce i nie pozwolić im spaść! Ale z rodzicem w drużynie wszystko jest możliwe! Przy tej konkurencji było sporo śmiechu i ruchu, więc zmęczeni położyliśmy się na kocach, a rodzice zrobili nam masażyk relaksacyjny do wiersza „Idzie wiosna”, czytanego przez panią. Przyjemnie było poczuć na plecach skaczącą żabę, delikatny wietrzyk, padający deszcz i na końcu… dreszczyk! Na zakończenie zasiedliśmy do stołu i razem z rodzicami stworzyliśmy piękne wielkanocne pisanki ze styropianu, ozdobionego różnymi elementami, na koniec nabiliśmy je na patyczki, przewiązaliśmy kokardą i dumnie zabraliśmy do domu, żeby się pochwalić.

Po takiej wyśmienitej zabawie możemy powiedzieć tylko jedno – mamy nadzieję, że rodzice jak najszybciej znowu nas odwiedzą na zajęciach otwartych!

23-ego stycznia przedszkole zapełniło się ciepłymi głosami i uśmiechniętymi twarzami. W tym dniu zaprosiliśmy na przedstawienie nasze babcie i dziadków, z okazji ich święta. Goście przybyli punktualnie, a my - skrywając tremę - żwawo wkroczyliśmy na scenę, trzymając się za ręce i tańcząc w rytm piosenki o babci i dziadku.

DSC 0332

Na wstępie, pełni wrażeń i - nie kryjąc zachwytu z obecności babć, dziadków, a nawet rodziców - recytowaliśmy wierszyki z życzeniami z okazji Dnia Babci i Dziadka. Później właściwy popis aktorski, czyli Jasełka! Maryja i Józef stanęli na wysokości zadania, prezentując się we wspaniałych strojach, a pastuszkowie dzielnie im towarzyszyli.

DSC 0344

 

Anioł – dobry duch naszego przedstawienia - przez cały czas zabawiał gości swoimi pełnymi dziecięcej szczerości komentarzami. Na koniec występu zaprosiliśmy publiczność do wspólnego śpiewu i gry na instrumentach w rytm kolędy „Wśród nocnej ciszy”. Ale super było grać i śpiewać razem z babcią i dziadkiem! 

DSC 0346

Po wszystkim pożegnaliśmy tremę i zaprosiliśmy naszych gości na mały poczęstunek. Obdarowaliśmy babcie i dziadków własnoręcznie stworzonymi drzewkami szczęścia oraz naszymi zdjęciami w kwiatowych ramkach (babcie przecież kochają na nas patrzeć!). Podczas gdy babcie i dziadkowie rozmawiali, żywo komentując nasze przedstawienie, my zajęliśmy się wspólną zabawą i pałaszowaniem smakołyków. Szkoda, że taki dzień jest tylko raz w roku. Do zobaczenia za rok!

 

DSC 0323

 

W piątek 19-ego grudnia zaprosiliśmy rodziców dzieci z grup VII-ej i VIII-ej do zatrzymania się na chwilę w przedświątecznej gorączce i wspólnej zabawy z nami. Wszystko przebiegało w iście świątecznym nastroju. Najpierw trochę rozruszaliśmy zmarzniętych rodziców w tańcu. Tańczyliśmy w kole, w nitce, w parach… a w tle słychać było dzwoneczki. Później zamieniliśmy się w zaprzęgi reniferów, prowadząc rodziców w takt muzyki. Udawaliśmy też, że jesteśmy gwiazdkami, to było nawet całkiem śmieszne! Następnie zaprosiliśmy rodziców do wielkiego stołu, przy którym stworzyliśmy wspólnie wieeelką choinkę. A choinka ta była niezwykła, ponieważ składała się z odbić dłoni – naszych oraz rodziców. Drzewko było trochę smutne, więc postanowiliśmy je ubrać, własnoręcznie wyklejonymi ozdobami. I w mig zostało ubarwione bombkami z piór i dzwoneczkami… ze sznurka. Ale byliśmy dumni z naszego dzieła! Niektórzy nawet robili sobie z nim zdjęcia. Na koniec, w ramach odpoczynku, poczęstowaliśmy rodziców własnoręcznie upieczonymi pierniczkami, które szybko zniknęły, podczas miłej rozmowy. Było pysznie!

Copyright © 2014 - s.przeczek@gmail.com